Render Galaxy S9 ujawnia sekrety!

napisał(a) Paweł Kucięba - Listopad 29

Render Galaxy S9 ujawnia sekrety!

W ostatnich dniach do sieci wyciekł bardzo ciekawy render najnowszego, flagowego modelu Samsunga – Galaxy S9. Render ten różni się znacznie od domniemanych rysunków osób zainteresowanych tematem. Jest to bowiem oficjalna wersja etui zaprojektowanego przez firmę Ghostek. Możemy zatem spodziewać się, że widoczne na zdjęciach akcesorium jest w pełni przygotowane i skrojone pod nadchodzącego flagowca.

Nie jest zapewne niespodzianką fakt, że smartfon pozostał w bardzo podobnej stylistyce do swojego poprzednika. Wskazywały na to od dawna projekty i nieoficjalne rysunki. Teraz widzimy, że przód smartfona niemal nie uległ zmianie. Zastanawiać może tylko dolna ramka telefonu, która na renderze wydaje się być nieco węższa od krawędzi górnej.

Tylny panel natomiast kryje w sobie naprawdę wiele zmian. Widzimy tam przede wszystkim to, że Samsung nie rezygnuje z podwójnego aparatu fotograficzne. Umieszcza go jednak w innej konfiguracji i w tym wypadku ląduje on na obudowie smartfona pionowo, a nie tak jak już zostaliśmy przyzwyczajeni – poziomo. Pod dwoma aparatami widzimy również coś, co na wcześniejszych grafikach się nie pojawiało. Mowa tutaj o czytniku linii papilarnych, który rzekomo miał trafić w tym modelu pod ekran. Oficjalny render zdradza jednak to, że czytnik pozostanie na tylnej obudowie w miejscu znajdującym się zaraz pod diodą led i pulsometrem.

No właśnie, dioda led i pulsometr to rozwiązania znane w Samsungu już od naprawdę zamierzchłych czasów. Na szczęście i ten model zostanie w nie wyposażony. To dobry ruch, ponieważ te elementy są bardzo przydatne i lubiane przez użytkowników smartfonów koreańskiego producenta.

Sprzęt na zdjęciach umówmy się, nie jest widoczny w sposób rewelacyjny, ponieważ skrywa się on w grubej, masywnej obudowie od firmy Ghostek. Mimo to, elementy najbardziej nas interesujące dostrzegalne są świetnie.

galaxy-s9-render-case-header

Wróćmy jeszcze na chwilę do frontu Galaxy S9 i górnej belki. Zaobserwować możemy na niej jak zawsze garść sensorów. Widzimy tam sporo elementów, ale domyślać można się także, że czytnik źrenic pozostanie na swoim miejscu, bądź inżynierowie dołożą kolejny czujnik, aby ulepszyć odblokowywanie smartfona za pomocą rysów twarzy.

Największą niespodzianką jak dla mnie jest za to sam dół smartfona. Widzimy tam dwie zaślepki, na której wytłoczone są malutkie znaczki graficzne. Na jednym z nich widać ikonę USB – oczywiście tutaj sprawa jest jasna – służy ona do ładowania telefonu, natomiast kolejna zaślepka to złącze słuchawkowe! Tak, znane nam dobrze 3,5mm złącze Jack, które na szczęście pozostanie na swoim miejscu. To znakomita decyzja, ponieważ wiemy, jak wiele osób krytykowało firmę Apple za zabieg usunięcia właśnie złącza słuchawkowego 3,5mm.

Telefon zaprezentowany na zdjęciach powyżej raczej nie osiągnie rangi telefonu rewolucyjnego. Miejmy nadzieję, że ewolucja wyjdzie za to dobrze, a elementy wymagające poprawy i usprawnienia właśnie się ich doczekają.

Źródło: 1

Top