Jeszcze więcej modeli w ofercie Samsunga – nowa (stara) strategia sprzedaży, na szczęście w Indiach

napisał(a) Jan Buchta - Czerwiec 15

Jeszcze więcej modeli w ofercie Samsunga – nowa (stara) strategia sprzedaży, na szczęście w Indiach

Wystarczy sięgnąć pamięcią kilka lat wstecz by przypomnieć sobie jak wiele przeróżnych modeli telefonów i smartfonów miał w swojej ofercie Samsung. Często były to modele nie różniące się jednak znacznie od siebie czy to wyglądem czy też pod względem technicznym. Dla przeciętnego konsumenta, który nie śledzi wszystkich nowinek ze świata mobilnych technologii, poruszanie się po takim portfolio produktów i wybór najlepszego dla siebie urządzenia nie był prostą sprawą. Tak rozbudowany wachlarz urządzeń nie powstał bez przyczyny. 

Bardzo duża ilość modeli w sprzedaży to zabieg stosowany na rynkach rozwijających się bądź już rozwiniętych, na których jest duża konkurencja lub też na rynkach, które ze strategicznego punktu widzenia są bardzo ważne dla danej firmy. Tak też swego czasu, gdy Samsung budował dopiero swoją pozycję w branży mobilnej, widzieliśmy iż w ofercie pojawiało się bardzo dużo różnych modeli, a także sporo wariantów tego samego modelu (warianty te, różniły się w zasadzie szczegółami  – np. obsługą dual sim czy też innymi funkcjami). Dzięki temu, producent buduje lub też umacnia swoją pozycję na danym rynku. Koreański gigant rozpoczął od pokazania świetnego flagowca jakim był wówczas pierwszy Galaxy S i to on oraz jego następcy budowali wizerunek marki. Natomiast nie wszyscy przecież potrzebowali telefonu z górnej półki i o najbardziej zaawansowanych parametrach (tak jest do dziś, choć często ludzie dają sobie wmówić iż potrzebny im po roku użytkowania jeszcze mocniejszy procesor i większa ilość RAMu). Flagowy model wokół którego jest dużo szumu, otoczony został dużą ilością innych modeli, które są tańsze ale z sukcesem płynęły na fali popularności Galaxy S zapewniając szynki wzrost słupków sprzedaży. W przypadku Samsunga zabieg ten sprawdził się idealnie i firma stosunkowo szybko wbiła się do czołówki, po czym sięgnęła po najwyższy stopień podium w świecie mobilnych urządzeń.

Nie długo po tym, można było już zaprowadzić większy ład w katalogu produktów. Zniknęły liczne nazwy (Galaxy Trend, Neo, Core, Core Plus i wiele innych), a wszystko uporządkowano w seriach Galaxy S, A oraz J. Świat stał się piękniejszy i bardziej przejrzysty. Nie wszędzie jednak. Tak jak wspomniałem na początku, częste premiery różnych, nawet podobnych modeli to strategia nie tylko w momencie planów podboju rynku ale też w sytuacji gdy trzeba walczyć o utrzymanie pozycji lidera na bardzo ważnym rynku gdzie nie brakuje rywali oferujących dobre i tanie sprzęty. Takim rynkiem dla Samsunga są Indie. Samsung chce umacniać swoją pozycję na tym bardzo lukratywnym obszarze właśnie dzięki zwiększaniu liczby zarówno urządzeń wprowadzanych do sprzedaży jak i dostarczaniu kolejnych usług. Potwierdzeniem takiej strategii jest chociażby debiut smartfonów Galaxy J7 Pro oraz Galaxy J7 Max, których to najpewniej nie zobaczymy na starym kontynencie.

Odmiana J7 z dodatkiem „Pro” w nazwie wspiera usługę Samsung Pay co może zwiastować iż Samsung chce by jego usługa płatnicza była dostępna dla jeszcze szerszego grona osób (będą mogli z niej korzystać także użytkownicy tańszych smartfonów niż flagowce). Jeden z włodarzy Samsunga w tamtejszej części świata, Asim Warsi, wspomniał także iż Samsung Pay ma być wkrótce dostępna dla znacznie większej liczby modeli w Indiach – co też potwierdza iż na horyzoncie powinny się niebawem pojawić kolejne urządzenia.

Źródło: 1

 

Top