Moc smartfonów ciągle rośnie. Baterie za tym nie nadążają. Czy kiedyś się to zmieni?

napisał(a) Jan Buchta - Sierpień 09

Moc smartfonów ciągle rośnie. Baterie za tym nie nadążają. Czy kiedyś się to zmieni?

Osobiście uważam, że możliwości urządzeń znajdujących się w naszych kieszeniach od dłuższego czasu mocno przekraczają zapotrzebowanie większości użytkowników. Producenci narzucili roczny cykl wydawniczy i tak rok po roku pojawiają się nowe, flagowe urządzenia z coraz to mocniejszymi podzespołami. Wyjątkiem jest jeden element, który się nie zmienia – bateria. 

Możecie się zgodzić lub nie ale śmiem twierdzić, że moc obliczeniowa smartfonów już dawno wyszła poza rzeczywiste zapotrzebowanie. Zarówno to ze strony aplikacji jak i samych użytkowników. Nawet osoba intensywnie korzystająca ze smarfona i używająca go do wielu czynności, nie musi co roku wymieniać sprzętu by ten nadążył nad przeglądaniem internetu, obsługą komunikatorów, kilku kont mailowych, wykonywaniem przelewów czy nawigowaniem oraz dostarczaniem nam rozrywki w postaci muzyki, filmów itp. Wydawanie na rynek w kolejnym roku nowego smartfona z najwyższej półki jest celowym zabiegiem postarzającym dotychczasowy model. Giganci świata elektroniki użytkowej nie tworzą jednak sprzętu tylko i wyłącznie dla przyjemności czy też by zaspokoić nasze potrzeby – może zabrzmi to brutalnie ale sprzedaż jakoś napędzać trzeba. Prawda jest taka, że nawet topowy model sprzed dwóch lat z łatwością poradzi sobie z zadaniami jakie stawiamy każdego dnia przed naszym smartfonem. Kolejna sprawa to fakt iż najnowsze smartfony mają mocniejsze procesory i więcej RAMu niż komputer stacjonarny w przeciętnym polskim domu. Czy aby na pewno taka moc jest potrzebna osobom chcącym mieć nawet bardzo dobry i wydajny smartfon? Odpowiedzieć na to pytanie może każdy sobie sam.

SplitShire-91431

Po co o tym wszystkim wspominam? Nie zamierzam przekonywać Was, że producenci sprzętu zrobili z nas ofiary spisku i pokazując co roku kolejną generację swojego smartfona, generują w konsumentach sztuczne potrzeby. Ludzie kupują nowszy model chociaż nie wykorzystują w pełni mocy obliczeniowej swojego dotychczasowego smartfona. Z drugiej strony nikt nie broni wydać nam więcej niż średnia krajowa pensja na telefon komórkowy, który potrafi to samo co nasz dotychczasowy ale robi nieco lepsze zdjęcia i ma tym razem znów szklaną obudowę, a nie aluminiową. Wspominam o tym, ponieważ wszystkie parametry smartofnów idą bardzo mocno do przodu. Mocniejsze procesory, lepsze ekrany, smuklejsze obudowy… ale takie same baterie. Warto się zastanowić czy jest sens wymieniać telefon, którym zrobimy w zasadzie to samo co obecnym. Będzie on nowszy, ładniejszy, z mniejszymi ramkami i będzie nas cieszył bardziej bo w końcu będzie to nasza nowa ulubiona zabawka ale będzie on też działał na jednym ładowaniu tak samo „długo”.

Producenci zapowiadają wraz z nową generacją flagowca innowacje jakich jeszcze nie było ale prawdziwym polem do popisu na którym powinny nastąpić innowacje to ogniwa zasilające smartfony. Tutaj niestety nic się nie dzieje i to od dawna. Tylko w tym aspekcie technologia stoi w miejscu. Nowe urządzenia posiadają jedynie dodatki, które mają być odpowiedzią na krótki czas pracy na jednym ładowaniu ale nie są nią nawet połowicznie. Tryb oszczędny – ogranicza znacznie możliwości smartfona, niech przyzna się ten kto często z tej funkcji korzysta. Szybkie ładowanie czy też ładowanie bezprzewodowe – ułatwiają napełnienie akumulatora, który rozładowuje się ciągle tak samo szybko. Problemem jest to iż nie opracowano na przestrzeni lat nowej technologii. We wszystkich innych kwestiach smartfony są coraz lepsze jednak jeśli chodzi o baterię jest to ciągle to samo rozwiązanie co kilka lat temu. Baterie mogą mieć większą pojemność ale wiąże się to ciągle z ich większym rozmiarem. Producenci upychają od kilku lat coraz większe ekrany w mniejsze obudowy więc nie ma miejsca na pojemniejszą baterię, która mogłaby zapewnić dłuższe działanie. Samrtfon musiałby przez to znów urosnąć.

W najbliższym czasie nie zapowiada się też by miał nastąpić jakiś przełom jeśli chodzi o budowę baterii do urządzeń mobilnych. Jest jednak nadzieja iż mimo braku pomysłu na nowe akumulatory, w smartofnach będą montowane większe baterie ale w taki sposób, że nie spowoduje to zwiększenia gabarytów samego telefonu (baterie będą większe fizycznie więc jednocześnie o większej pojemności). Zapytacie dlaczego stanie się tak akurat w telefonach Samsunga? Pozostałe podzespoły od lat stają się mniejsze i bardziej wydajne i to właśnie tutaj jest szansa na to, że smartfon będzie potrafił pracować dłużej na jednym ładowaniu. Nie tylko dlatego, że nowe procesory i inne elementy znajdujące się wewnątrz urządzenia będą bardziej energooszczędne. Już w przyszłym roku (jeżeli doniesienia o jakich wspomina ETNews na swojej stronie okażą się prawdziwe) mimo iż baterie będą wykonane w tej samej technologii to producent będzie mógł zwyczajnie zamontować większe ogniwo zasilające w takiej samej obudowie jak do tej pory – co dotychczas było możliwe jedynie wraz ze zwiększeniem całej bryły danego modelu.

samsung-logo

Samsung ma bowiem przejść na nowy rodzaj płyt głównych począwszy od modelu Galaxy S9. Nowe układy wykonane mają być w technologii SLP. W skrócie chodzi o to, że będzie można umieścić taką samą ilość sprzętu w mniejszej przestrzeni. SLP – w odróżnieniu od obecnie stosowanej technologii HDI – to bardziej zwarta budowa czego efektem ma być możliwość umieszczenia nawet najwydajniejszych obecnie procesorów i pozostałych podzespołów w mniejszym opakowaniu. Sam układ scalony będzie zatem zajmował mniej miejsca wewnątrz smartfona. Pozostanie tym samym do dyspozycji więcej miejsca na baterię. Mimo iż ogniwo będzie zbudowane w taki sam sposób jak obecnie to będzie można użyć większych jednostek. Pozostaje mieć nadzieję, że rzeczywiście tak będzie i skoro nie ma możliwości wymyślenia przenośnego akumulatora na nowo to chociaż pomysł Samsunga się przyjmie i będzie on mógł montować większe baterie w dotychczasowej technologii bez robienia ponownie z telefonu czegoś na wzór deski do prasowania.

 

Top